Tyle was tu było

czwartek, 16 lipca 2015

Wrocławskie Zoo

Hej!
Dzisiaj obiecywany post o zoo :)
Dnia 29.06.2015 roku moi rodzice zostawiali mnie u babci i kuzynów na dwa tygodnie. W dniu ich wyjazdu postanowiliśmy odwiedzić zoo we Wrocławiu ^^ Jechaliśmy na dwa auta, bo razem ze mną, moimi rodzicami i bratem jechała też kuzynka Kasia i jej młodszy brat, kuzyn Tomek, ciocia, wujek i jeszcze jeden wujek xD. Trwało to około 3-3,5 godziny z postojem. Kiedy przyjechaliśmy na miejsce czekał nas zakup biletów. Kolejki były takie średnie, więc czekaliśmy około 10 minut. Po zakupieniu biletów zaczęliśmy zwiedzać zoo. Zwierzęta naprawdę mega mi się podobały, w takim sensie, że były np. takie, których nigdy na żywo nie widziałam lub takie, o których nawet nie słyszałam! Jednak stwierdzam, że wszyscy nie mogli się doczekać afrykarium. Było w nim naprawdę super! Chyba najfajniejszą rzeczą w tym afrykarium był szklany tunel, gdzie nad głowami pływały ryby :D Pod koniec zjedliśmy tam obiad. Jeszcze przed samym wyjściem mama kupiła mi takie fajne lody. W sumie nie wiem czy można nazwać to lodami, bo były to mrożone kulki. Wzięłam smak cytrynowo-limonkowy, dopiero później zorientowałam się, że były te kulki o smaku melonowym... Potem całą drogę żałowałam, że ich nie zauważyłam... No trudno, mam nadzieję, że kiedyś też ich spróbuję :) Ale najfajniejsze było w tych kulkach to, że dostawało się je w takich kolorowych plastikowych czapeczkach :D Zostawiłam ją sobie :) Kasia brała te kulki o smaku waty cukrowej. Próbowałam je i stwierdzam, że były pyszne, tak jak te cytrynowo-limonkowe :P Ogólnie wycieczka bardzo mi się podobała i trwała około 5 godzin (samo zwiedzanie zoo). No więc to tyle. Na końcu będą zdjęcia, były robione telefonem, bo zapomniałam aparatu, więc no (i tu straciłam wątek) xD







































 Na tym zdjęciu nie odbijam się ani ja, ani nikt z mojej rodziny :) To jacyś przypadkowi ludzie.







Na tych pięciu zdjęciach, są małe rysie ukryte w liściach =^.^=



































~Ania

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz